PTLEADS FOR TEAMMOFU
Jak wygląda projekt, który dowozimy
Sześć wdrożeń, które można dziś otworzyć i sprawdzić — od wypożyczalni aut po sklep ezoteryczny. Do tego proces, który za nimi stoi, i miejsca, w których projekty najczęściej się sypią.
Najuczciwszym portfolio jest link, który działa.
Nie zrzut ekranu w prezentacji, nie mockup na laptopie ustawionym pod kątem, nie „projekt dla klienta z branży finansowej, którego nie możemy ujawnić”. Adres, który otwierasz i oceniasz sam.
Poniżej jest sześć takich adresów, a pod nimi proces, który za nimi stoi.
Sześć wdrożeń, które są online
AutoExpert — wypożyczalnia samochodów przy lotnisku Chopina w Warszawie. Rezerwacja, przejrzyste ceny, odbiór na terminalu. Next.js, Tailwind, Stripe.
Kamienica 1920 — luksusowe apartamenty w zabytkowej kamienicy w Krakowie. Rezerwacje online, galeria wnętrz, obsługa gości. React, Framer Motion, Sanity.
Leśna Przystań — całoroczny ośrodek wypoczynkowy na Mazurach. Rezerwacja domków, galeria atrakcji, wszystko online. WordPress, WooCommerce, PHP.
Transforme — piaskowanie przemysłowe i logistyka D2D w Szczecinie. Mocna identyfikacja i płynne animacje przy bardzo konkretnej, technicznej usłudze. React, TypeScript, Node.js.
L'Art de Goût — warszawska restauracja premium. Rezerwacje online, autorskie menu, elegancka oprawa. Next.js, Tailwind, Supabase.
Zodiamo — sklep z kryształami, biżuterią astrologiczną i akcesoriami. Płatności, filtrowanie, spójna estetyka. WooCommerce, WordPress, Stripe.
Wszystkie sześć razem z linkami jest na stronie realizacji. Otwórz je na telefonie — to szybszy test niż jakikolwiek opis.
Dlaczego stacki są różne
Bo problemy są różne, a narzędzie dobiera się do problemu, nie odwrotnie.
Ośrodek wypoczynkowy, w którym właściciel sam dodaje domki i zdjęcia, dostaje WordPressa z WooCommerce — bo za pół roku ma to obsługiwać bez nas. Wypożyczalnia z płatnościami i naciskiem na szybkość dostaje Next.js. Firma przemysłowa, której zależy na wrażeniu i ruchu, dostaje React z dopracowaną warstwą animacji.
Agencja, która ma jeden stack na wszystko, w połowie projektów walczy z własnym narzędziem. Klient płaci za tę walkę, nie wiedząc o tym.
Proces, który za tym stoi
Cztery etapy, w każdym jedno pytanie, na które trzeba odpowiedzieć, zanim ruszy następny.
1. Zakres. Co ma się zdarzyć, żeby projekt był udany. Nie „nowoczesna strona”, tylko: rezerwacja przechodzi do końca, telefon dzwoni, klient dostaje potwierdzenie. Bez zdania, które da się sprawdzić, nie ma czego dowieźć.
2. Struktura. Co jest na stronie i w jakiej kolejności. Ten etap robi się na tekście, nie na grafice — bo o kolejność informacji kłóci się taniej w dokumencie niż w projekcie.
3. Wygląd i budowa. Dopiero tutaj wchodzi projekt wizualny, a zaraz po nim kod. Idą razem, nie po sobie — projekt, którego nie da się zbudować w budżecie, jest ładnym marnotrawstwem.
4. Wdrożenie i przekazanie. Strona rusza, klient dostaje dostęp i wie, co sam może zmienić. Ten etap najczęściej bywa pomijany i to on decyduje, czy strona żyje po trzech miesiącach.
Trzy miejsca, w których projekty się sypią
Treść. Klient ma dostarczyć teksty i zdjęcia. Nie dostarcza, bo ma firmę do prowadzenia. Projekt stoi tydzień, potem drugi. Dlatego pytamy o treść na etapie zakresu, a nie na etapie budowy, i mówimy wprost, czego bez niej nie da się skończyć.
Decyzje wielogłosowe. Trzy osoby po stronie klienta, każda z inną opinią o kolorze. Ustalamy jedną osobę decyzyjną na starcie. To nie jest wygoda — to warunek terminu.
Zakres rosnący po cichu. „A czy mogłaby jeszcze…” powtórzone pięć razy to nowy projekt w cenie starego. Zmiana zakresu jest w porządku, ale musi być nazwana zmianą zakresu.
Piszemy o tym otwarcie, bo dwa z tych trzech punktów są po stronie klienta, a przemilczenie ich oznaczałoby sprzedawanie terminu, którego nie kontrolujemy.
Ile kosztuje strona
One-page — 2 100 PLN netto. Standard do pięciu podstron — 3 700 PLN netto. High-End — od 7 000 PLN netto. Ceny netto, VAT 23% widoczny obok.
Pełne zestawienie z zakresem każdego pakietu jest w cenniku, a szczegóły samych pakietów — na stronie stron WWW.
Co zrobić z tym wpisem
Otwórz dwa z sześciu linków i oceń je tak, jak oceniłby je twój klient: na telefonie, w ruchu, bez cierpliwości.
Jeśli to, co zobaczysz, wygląda na poziom, którego szukasz — napisz. Jeśli nie, też się dowiesz, i zaoszczędzisz sobie rozmowy.